Darmowa przesyłka kurierem lub paczkomatem już od 200 zł!

Silikony do brody – stosować czy nie?

Pewnie wielokrotnie spotkałeś się już ze stwierdzeniem, że silikonów w olejkach do brody, szamponach i innych specyfikach należy unikać. A wręcz nie powinno się ich stosować w ogóle. Zastanawiałeś się jednak czy to prawda? A jeśli tak/nie to dlaczego? W tym tekście odpowiemy na to i wiele innych pytań odnośnie silikonów w pielęgnacji brody.

Silikony – a co to?

Silikony to syntetyczne polimery krzemoorganiczne o strukturze siloksanów, w których wszystkie atomy krzemu połączone są z grupami alkilowymi lub arylowymi. W zależności od warunków produkcji  otrzymuje się zarówno elastomery, żywice i oleje silikonowe. Silikony są bezbarwne i bezwonne. I aż prosi się by dodać – bezwartościowe, a właściwie bez większych wartości odżywczych.

Silikony są popularnym surowcem w masowej produkcji kosmetyków ze względu na swoją niską cenę. W kosmetykach do brody głównie pełnią funkcję tanich wypełniaczy, ponieważ ich cena jest znacząco niższa niż nierafinowanych, zimnotłoczonych olei roślinnych. Dzięki nim możemy z łatwością zwiększyć masę produktu, obniżając jego cenę. Dla producentów kosmetyków to “świetny” sposób, by zarobić więcej.

Jednak to nie niska cena silikonów determinuje to, że nie powinny być one stosowane w pielęgnacji brody. Rozcieńczając w ten sposób produkt obniżamy jego wartość  odżywczą, a same silikony nie sprawdzają się najlepiej przy pielęgnacji brody oraz skóry pod nią.

Brodacze silikonom mówią zdecydowane nie

A w zasadzie nie tyle Brodacze, co ich brody. Silikony, choć z pozoru pełnią podobne funkcje co ekologiczne oleje, bo np. tworzą okluzję na włosach zapobiegając odparowaniu wody, to jednak nie są w stanie zastąpić brodatej olejowej pielęgnacji. Oleje roślinne, poza okluzją, dostarczają skórze pod brodą wiele wartościowych substancji aktywnych, czego silikony robić nie potrafią.

Silikony potrafią za to wzmagać wypadanie włosów na głowie. Nie inaczej jest z włosami na brodzie. Dzieje się tak ponieważ silikony mogą blokować ujścia gruczołów łojowych i mieszków włosowych. Wiele osób zauważa, że po stosowaniu kosmetyków na twarz z silikonami nasila się u nich trądzik i powstają zaskórniki. Kto zaryzykuje kondycję swojej brody?

Silikonowy zmuszają Cię do robienia rzeczy, których nie chcesz

Silikony pozornie wygładzają brodę, ale to tylko krótkotrwałe wrażenie optyczne, które trwa tylko w momencie, kiedy na brodę nałożone są produkty z silikonami. Po ich zmyciu czar pryska. Do tego silikony mogą się nadbudowywać.

Do zmycia warstwy silikonów należy używać szamponów zawierających silne detergenty. A przecież żaden brodacz nie chce tego robić. Detergenty takie nie nadają się do stosowania na podrażnioną i delikatną skórę pod brodą. Zaburzają naturalny płaszcz lipidowy naskórka, wysuszają brodę i szkodzą uwrażliwionej skórze pod nią.

Podobny, lecz trwalszy efekt silikonowego wygładzenia nadaje olej abisyński. I ten w produktach do brody, takich jak olejek do brody, jest jak najbardziej pożądany. A przy okazji do zmycia go nie trzeba używać agresywnych detergentów. Olej abisyński odnajdziesz we wszystkich olejkach do brody od Cyrulików dostępnych np. tutaj.

Jak rozpoznać silikony?

Silikony w INCI najłatwiej jest rozpoznać po końcówce -methicone, -siloxane, jednak nie zawsze tak jest. Przykładowe silikony:

  • Cetyl dimethicone
  • Stearoxy dimethicone
  • Stearyl dimethicone
  • Stearyl methicone
  • Simethicone
  • Trimethylsilylamodimethicone
  • Trimethylsiloxysilicate
  • Trisiloxane
  • Dimethiconol
  • Beheonoxy dimethicone
  • Phenyl trimethicone
  • Lauryl Methicone Copolyol

Tych silikonów powinieneś bezwzględnie unikać w produktach do pielęgnacji brody.

A co jeśli już zakupiłeś olejek do brody z silikonami?

Nie wyrzucaj tego kosmetyku od razu! Ale zapamiętaj – olejek do brody z silikonami to nie olejek do brody, a serum silikonowe do końcówek włosów na głowie. Z przewrotną nazwą.

Na pewno posiadasz w swoim otoczeniu jakąś piękną dziewczynę o długich, prostych włosach – ona z chęcią zużyje taki olejek do brody jako serum silikonowe do końcówek włosów.  Pamiętaj tylko, aby nie wręczyć takiego olejku kręconowłosej  dziewczynie stosującej metodę CG!

Silikony tylko dla osób o długich włosach

Włosy na brodzie są grubsze, twardsze, absorbują więcej substancji odżywczych niż przeciętne włosy na głowie. Chcesz dowodu?

Nałóż olejek do brody na swoją brodę, a następnie taką samą ilość zaaplikuj na włosy swojej dziewczyny/koleżanki/mamy.  Nałożenie nawet sporej porcji dobrego olejku do brody powoduje, że broda nie jest tłusta i nie masz potrzeby jej umycia. Możesz tak wyjść do ludzi. Nałożenie takiej samej ilości olejku na kobiecie włosy spowodowało, że poszła je umyć, prawda?

My – brodacze – zupełnie inaczej stosujemy oleje w pielęgnacji brody i w zupełnie innym celu. My nakładamy olejek do brody codziennie lub niemal codziennie. Po nałożeniu odpowiedniej ilości nie zmywamy produktu, a cieszymy się jego pięknym zapachem cały dzień. Olejem odżywiamy brodę i skórę pod nią, zapobiegamy przy tym urazom mechanicznym i przechodzeniem nieprzyjemnymi zapachami. Które na brodę przechodzić lubią podczas jedzenia.

Kobiety olejują włosy nakładając oleje na kilka godzin w celach regeneracji, po czym zmywają go nim wyjdą na podbój świata!  Dużo cieńsze włosy na głowie nie pochłaniają takiej ilości olei jak nasze brody, dlatego w przypadku niektórych Pań, do zabezpieczania włosów przed urazami mechanicznymi lepiej sprawdzą się silikony niż oleje. Chociaż i wśród włosomaniaczek popularne jest całkowite odejście od silikonów.

Pozostań przy olejach roślinnych

Uwierz nam, że z grubymi i często kręconymi włosami na brodzie oraz problematycznej skórze pod brodą dużo lepiej radzą sobie naturalne oleje roślinne niż silikony. Zatem wybieraj produkty, które w swoim składzie zawierają odpowiednie mieszanki ekologicznych olei oraz witaminę E.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *