Ulubiony napój brodacza

Na co dzień, w trosce o nasze brody, sięgamy po wodę mineralną. Dwa i pół litra H2O powinno wystarczyć, abyś czuł się dobrze, miał sprawny mózg, a  Twoja skóra była odpowiednio nawodniona.

Jednak Twoja brodata natura każe Ci sięgać również po inne napoje. Te najbardziej męskie. Czyli piwo, kawę i whiskey. Co takiego jest w tych napojach, że to właśnie one wydają się wieść prym wśród najbardziej męskich napojów?

Piwo to moje paliwo!

To ulubione hasło każdego brodatego studenta. Komu choć raz przez myśl nie przyszło, że piwo to jego paliwo? Osobiście nie polecam tankować złotego trunku w ilościach, które wlewamy do samochodów. Pijąc piwo powinieneś zachować umiar – a wtedy zyskasz najwięcej. A już na pewno gwarantujemy, że zapamiętasz więcej smaków.

Naukowcy od tysięcy lat próbują udowodnić prozdrowotne właściwości piwa. Badania przeprowadzone we Włoszech wykazały, że osoby pijące piwo są o 42% mniej zagrożone na zawał serca, niż osoby które tego trunku nie spożywają.

Jednak dzięki piwu nie tylko Twoje serce będzie silniejsze. Krzemionka, zawarta w piwie, wykorzystywana jest przez Twój organizm do zwiększania gęstości kości. Pij piwo – będziesz miał mocne i twarde kości. A przy okazji zaopatrzysz się w witaminy z grupy B. Warto przechylić kufel, by poddać się naturalnej suplementacji.

Jednak nie oszukujmy się. Piwa wcale nie pijemy, by uzupełnić niedobory witamin. Piwo pijemy dla jego niesamowitego smaku! Gatunków piw jest więcej niż gwiazd na śląskim niebie. Tych pierwszych jest naprawdę sporo, tych drugich niewiele.

Nie tylko lager

Odkąd w Polsce na stałe zagościła piwna rewolucja każdy znajdzie coś dla siebie. Krany i półki w całym kraju uginają się od nadmiaru piw typu: IPA, APA, stout, porter, witbier, pils, gose i sour. Nie mówiąc o ich podwójnych, potrójnych, tropikalnych i zimowych wersjach! Drogi Brodaczu – pamiętaj, że nie warto tracić czasu i wątroby na kiepskie piwa!

Chciałbyś spróbować wszystkich tych zacnych gatunków piw i wiele więcej? Im większy masz wybór, tym trudniej Ci coś wybrać? A gdyby tak istniało miejsce, gdzie najlepsi piwowarzy doradzą Ci, które piwo powinieneś wypić? Miejsce w którym spróbujesz wszystkich najlepszych piw i odnajdziesz swój piwny złoty graal? A przy tym zobaczysz jak się produkuje złoty trunek, będący jednocześnie najważniejszym surowcem mydeł do brody? A co jeśli to miejsce istnieje? Otóż istnieje! Zapraszamy Cię na I Wrocławski Zlot Brodaczy organizowany przez Cyrulików i Profesję, w sobotę 11 maja, podczas urodzin Browaru Profesja!

O wydarzeniu dowiecie się więcej tutaj.

Czarny chleb…

Słońce wschodzi. Budzik dzwoni. A Ty z niechęcią otwierasz oczy. Bolą Cię mięśnie i nie masz na nic sił. A wtedy zjawia się ona – kawa i świat staje się lepszy. Kilka łyków gorącego, czarnego naparu dodaje Ci energii! Kolejna kawa – ta po południu, to już tylko czysta przyjemność. Każdy łyk rozpływa się po gardle. Kawa nas stymuluje, a przy tym pomaga nam utrzymać dobre zdrowie.

Czarny napój jest źródłem cennych antyoksydantów – kwasów chlorogenowego i kawowego, które nie tylko neutralizują wolne rodniki tlenowe w organizmie i usprawniają oczyszczanie organizmu ze szkodliwych toksyn, ale także usprawniają mechanizmy obronne organizmu.

Długofalowo picie kawy, a konkretnie spożywanie kofeiny, teofiliny i teobrominy, wpływa pozytywnie na zmniejszone ryzyka wystąpienia choroby parkinsona i alzheimera. Dowiedli tego naukowcu z University of Illinois at Chicago. Ich badania wykazały, że początek choroby Parkinsona u osób pijących kawę jest późniejszy (72 lata) niż u osób, które nie spożywały kawy (64 lata).

I czarna kawa

Kawa, podobnie jak piwo, posiada wiele twarzy. Są kawy słodkie i gorzkie, kwaśne, owocowe i orzechowe, o aromacie kwiatów i czekolady. I nie mówię tu o kawach aromatyzowanych a o takich, których smak pochodzi z ziemi.

Parząc kawę w sposób alternatywny będziesz w stanie wyczuć różnice i znaleźć w kawie to, czego tak naprawdę szukałeś, a wtedy cukier i mleczko nie będzie Ci potrzebny.

Zachęcam Cię do spróbowania kawy czarnej, bez cukru, robionej za pomocą metody przelewowej lub aeropresu.

Sięgaj po ciekawe ziarna. Pamiętaj jednak, że każdy sposób picia kawy jest dobry tak długo, jak długo czerpiesz z niego radość. Nawet jeśli jest to zwykła rozpuszczalna, w Twoim ulubionym kubku.

Dlaczego whiskey, a nie whisky?

Głównie dlatego, że amerykanie mieli taką fantazję. Jankesi chcieli wyróżnić swój wysokoprocentowy trunek od tych sprowadzanych z wysp brytyjskich i dlatego dodali „e” do swojej nazwy.

Niezależnie od nazwy whiskey również możemy dołączyć do zdrowych trunków! Zdziwieni? Badacze z USA pobrali próbki 31 niebezpiecznych bakterii, które obecne są w miejscach publicznych. Następnie umieścili je w różnych wysokoprocentowych trunkach, między innymi w whiskey i wódce. Okazało się, że tylko bakterie w whiskey zostały całkowicie unicestwione.

To nie jedyne cudowne właściwości whiskey. Zapewne słyszałeś o antyoksydantach w winie? Okazuje się, że whiskey zawiera jeszcze więcej tych małych wojowników!

Whiskey przyciąga do siebie nie tylko smakiem, ale również zapachem. Wyjątkowa woń odróżnia whiskey od innych napojów wysokoprocentowych. Aromat torfu i dębu idealnie łączy się z kawą, o której mowa była nieco wcześniej.

Co się stanie, jeśli połączymy dwa tak mocne i wyraziste smaki? Specjalnie dla Was przygotowaliśmy przepis na drinka łączącego energię i siłę kawy z dostojeństwem i wyrazistością whiskey.

Oczywiście możesz wybrać wersję bez coli, z samymi kawowymi kostkami – jest jeszcze lepsza! A jak zrobić kawowe kostki lodu? Nic prostszego. Zaparz mocną kawę. Pozwól jej wystygnąć, a następnie przelej ją do kostkarki i umieść w zamrażalce. Pozostało już tylko poczekać aż zamienią się w lód.

Przed Państwem Burboneska!

Drink o nazwie Burboneska inspirowany jest czymś, czemu żaden mężczyzna nie może się oprzeć. A olejek do brody Burboneska – wszystkim, czego pożądają brodacze! Burbonu i burleski!

Olejek do brody burboneska to połączenie zapachu kawy i whiskey! To właśnie dębowa beczka, torf, świeżo mielone ziarna kawy wymieszane z dodatkiem kwiatu wanilii burbońskiej, drzewo sandałowe i spora szczypta tytoniu pod postacią kwiatów i liści.

Pierwszy raz olejek będziecie mieli okazję powąchać i zobaczyć na I Wrocławskim Zlocie Brodaczy, który odbędzie się 11 maja.

Co piją prawdziwi mężczyźni?

Otóż prawdziwi mężczyźni piją to, co im się podoba. Nie boją się oceny innych, wiedzą kim są i mogą robić wszystko, co uważają za słuszne. Mogą pić piwo, mogą też pić kawę czy whiskey, a nawet mogą je ze sobą łączyć.

Jednak poza tym mogą pić drinki z parasolkami, wodę kokosową czy oranżadę w proszku.

Mogą pić to, co chcą, tylko z umiarem, ponieważ zawsze muszą dbać o siebie, swoich najbliższych i o swoje brody.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *