Przejdź do głównej treści
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Silikony do brody - stosować czy nie?

Silikony potrafią wygładzać włosy i zmniejszać tarcie, ale czy są naprawdę potrzebne w olejku do brody stosowanym regularnie na brodę i skórę pod nią? Sprawdź, jak działają, kiedy mogą odkładać się na włosach, czym różnią się poszczególne silikony i dlaczego w olejkach Cyrulików wybieramy świadomie komponowane mieszanki olejów roślinnych.

  • autor: Maria Sygo
  • dodano: 13-03-2019
  • w kategorii Porady
Silikony do brody - stosować czy nie?

Silikony od lat budzą sporo emocji w pielęgnacji włosów i brody. Potrafią poprawiać poślizg, wygładzać powierzchnię włosa i zmniejszać tarcie, ale nie każdy silikon zachowuje się tak samo i nie każda receptura wykorzystuje go w ten sam sposób. W tym artykule sprawdzamy, kiedy ich obecność ma sens, kiedy przy regularnym stosowaniu może dochodzić do ich odkładania się na włosach i dlaczego w olejkach Cyrulików wybieramy inną drogę formulacyjną - świadomie komponowane oleje roślinne.

Silikony - co to właściwie jest?

Silikony to szeroka grupa syntetycznych związków krzemoorganicznych o bardzo różnych właściwościach. W zależności od budowy mogą różnić się między innymi lotnością, lepkością, sposobem osadzania na włosie oraz efektem sensorycznym, jaki dają w gotowym kosmetyku.

Nie będziemy udawać, że silikony są "bezwartościowe". Potrafią zmniejszać tarcie pomiędzy włosami, poprawiać poślizg, rozczesywanie i wygładzać ich powierzchnię. Właśnie dlatego od lat wykorzystuje się je w kosmetykach kondycjonujących do włosów.

Dla nas ciekawsze jest jednak inne pytanie: czy potrzebujemy silikonu w codziennym olejku do brody, jeśli poślizg, zmiękczenie, elastyczność i komfortowe wykończenie możemy zaprojektować przez odpowiednie połączenie olejów roślinnych?

W olejkach Cyrulików wybieramy właśnie tę drugą drogę. Nie dlatego, że silikon "nie działa", ale dlatego, że chcemy, aby charakter każdej receptury wynikał ze świadomego doboru olejów i ich wzajemnego uzupełniania się.

Pielęgnacja brody a silikony

Silikony działają przede wszystkim na powierzchni włosa. Mogą się na niej osadzać, tworzyć film, zmniejszać tarcie i dzięki temu szybko poprawiać poślizg, gładkość oraz podatność włosów na rozczesywanie. To realny mechanizm działania, a nie kosmetyczna sztuczka.

Ta zdolność do osadzania się na włosie ma jednak również drugą stronę. W przypadku części silikonów i receptur przy wielokrotnym stosowaniu może dochodzić do narastania depozycji na powierzchni włosa. To szczególnie warte uwagi przy kosmetyku stosowanym codziennie lub prawie codziennie i pozostawianym na brodzie przez wiele godzin. Efekt wygładzenia może być pożądany, ale jeśli uzyskujemy go przez regularne odkładanie kolejnych porcji składnika kondycjonującego na powierzchni włosa, warto świadomie zdecydować, czy właśnie takiego sposobu pielęgnacji szukamy. Nie jest to zjawisko nieuniknione i zależy między innymi od rodzaju silikonu, konstrukcji kosmetyku i sposobu oczyszczania, ale jest dobrze znane technologii kosmetycznej.

Dlatego przy produkcie, który ma być regularnie pozostawiany na brodzie, warto zadać sobie pytanie: czy chcę budować efekt wygładzenia przede wszystkim przez odkładający się na powierzchni włosa składnik filmotwórczy, czy przez odpowiednio zaprojektowaną mieszankę olejów?

W Cyrulikach wybieramy drugie rozwiązanie. Łączymy oleje o różnych właściwościach, żeby uzyskać poślizg, zmiękczenie, ograniczenie tarcia, elastyczność i odpowiednie wykończenie bez konieczności dokładania silikonu tylko po to, żeby natychmiast poprawić śliskość włosa.

To ma jeszcze jedną zaletę formulacyjną: każdy olej może wnieść do receptury coś własnego. Olej abisyński daje inne odczucie i zachowanie na włosach niż jojoba, olej z pianki łąkowej, olej konopny czy olej z pestek dyni. Dzięki temu możemy projektować różne olejki do różnych potrzeb i efektów, zamiast budować ich sensorykę wokół jednego rodzaju filmotwórczego składnika.

Nie oznacza to, że olejek z silikonem jest automatycznie złym kosmetykiem. Oznacza natomiast, że jeśli zależy Ci na formule, której charakter pielęgnacyjny i sensoryczny wynika przede wszystkim z kompozycji olejów roślinnych, warto sprawdzić INCI przed zakupem.

[product id="199, 223, 179, 178"]

Nie wszystkie silikony są takie same - D4, D5 i D6 pod lupą UE

W dyskusji o silikonach warto oddzielić marketingowe straszenie od realnych problemów. Dobrym przykładem są trzy cykliczne siloksany: D4, D5 i D6.

Unia Europejska przyjęła konkretne ograniczenia dotyczące D4, D5 i D6. Związki te zostały zidentyfikowane jako substancje wzbudzające szczególnie duże obawy ze względu na właściwości bardzo trwałe i wykazujące bardzo dużą zdolność do bioakumulacji, a D4 dodatkowo jako substancja trwała, bioakumulacyjna i toksyczna. W kosmetykach innych niż spłukiwane od 6 czerwca 2027 roku każda z tych substancji będzie objęta limitem poniżej 0,1% wagowo.

Dla nas to ważny sygnał formulacyjny. Jeżeli w określonej grupie surowców znajdują się związki, których emisje środowiskowe zostały uznane przez Unię Europejską za problem wymagający ograniczenia, tym bardziej nie widzimy powodu, żeby sięgać po nie w produkcie, w którym pożądane właściwości możemy uzyskać innymi składnikami.

Jak rozpoznać silikony?

W INCI silikony często można rozpoznać po charakterystycznych fragmentach nazw, takich jak -cone, -conol czy -siloxane, chociaż nie jest to reguła obejmująca każdy możliwy związek z tej grupy.

Do często spotykanych nazw należą między innymi:

  • Dimethicone
  • Dimethiconol
  • Amodimethicone
  • Cyclotetrasiloxane
  • Cyclopentasiloxane
  • Cyclohexasiloxane
  • Trisiloxane
  • Trimethylsiloxysilicate

Sama obecność jednej z tych nazw nie mówi jeszcze, czy kosmetyk będzie dobry czy zły. Jeśli jednak świadomie szukasz olejku do brody opartego na olejach roślinnych zamiast silikonowego filmu, INCI pozwoli Ci szybko sprawdzić, w jaki sposób zbudowano recepturę.

Jeśli chcesz nauczyć się szerzej czytać skład olejku do brody i sprawdzać nie tylko silikony, przeczytaj również "Co szkodzi Twojej brodzie? - tego unikaj w olejkach do brody"

Masz już olejek do brody z silikonami - co teraz?

Nie musisz wyrzucać produktu tylko dlatego, że zobaczyłeś silikon w INCI. Jeśli olejek odpowiada Twojej brodzie, nie powoduje dyskomfortu i podoba Ci się jego efekt, możesz go normalnie zużyć.

Warto jednak obserwować, jak zarost zachowuje się przy regularnym stosowaniu. Jeżeli z czasem zaczyna być bardziej obciążony albo kosmetyk daje coraz cięższe odczucie, jednym z możliwych powodów może być narastająca warstwa składników kondycjonujących na powierzchni włosów.

Przy kolejnym zakupie możesz porównać ten efekt z olejkiem bez silikonów, którego poślizg i zmiękczenie wynikają z samej kompozycji olejów roślinnych. Wtedy najłatwiej sam ocenisz, który sposób pielęgnacji bardziej odpowiada Twojej brodzie.

Silikony do brody - stosować czy nie? – people

Gdzie silikony rzeczywiście mają sens?

Fakt, że nie wybieramy silikonów do naszych olejków do brody, nie oznacza, że są one bezużyteczne. Wręcz przeciwnie - są bardzo dobrymi składnikami wtedy, kiedy zależy nam przede wszystkim na szybkim wygładzeniu powierzchni, dobrym poślizgu i odpowiednim efekcie sensorycznym.

Właśnie dlatego silikony znajdziesz nie tylko w odżywkach i innych kosmetykach do włosów, ale również w podkładach i kosmetykach do makijażu, gdzie liczy się równomierne rozprowadzanie produktu, gładkość i przyjemne wykończenie na powierzchni skóry.

I tutaj dochodzimy do pytania, które dla brodacza jest znacznie ważniejsze: czy tego samego oczekujemy od olejku do brody?

Olejek projektujemy jako kosmetyk regularnie stosowany zarówno na zarost, jak i skórę pod nim. Chcemy, żeby zmiękczenie, poślizg, elastyczność i charakter produktu wynikały z odpowiedniego zestawienia olejów o konkretnych właściwościach, a nie przede wszystkim z zastosowania składnika, którego wielką zaletą jest szybka poprawa właściwości powierzchniowych.

Silikon może być świetnym narzędziem formulacyjnym w podkładzie, odżywce czy produkcie nastawionym na natychmiastową gładkość. W olejkach do brody od Cyrulików wybieramy inną technologię. Skoro możemy uzyskać potrzebny poślizg, zmiękczenie i ochronę zarostu poprzez świadomie zaprojektowaną kompozycję olejową, nie widzimy potrzeby dokładania silikonu tylko po to, żeby broda od razu wydawała się bardziej śliska i gładka.

Dlaczego w olejkach Cyrulików wybieramy oleje roślinne?

W olejkach do brody Cyrulików stawiamy na oleje roślinne nie dlatego, że chcemy budować prosty podział na "naturalne dobre, syntetyczne złe". Wybieramy je, ponieważ dają nam możliwość świadomego projektowania charakteru każdej receptury.

Jojoba zachowuje się na brodzie inaczej niż olej abisyński. Olej z pianki łąkowej daje inne odczucie niż olej konopny, arganowy czy olej z pestek dyni. Odpowiednio je łącząc możemy decydować o poślizgu, lekkości, zmiękczeniu, elastyczności oraz o tym, jak gotowy olejek rozprowadza się na krótkim lub długim zaroście.

Nie potrzebujemy silikonu jako skrótu do efektu gładkiej brody, jeśli potrafimy ten efekt zaprojektować świadomie za pomocą całej receptury. Jeżeli potrafimy uzyskać potrzebny poślizg, zmiękczenie, elastyczność i ochronę zarostu odpowiednio dobranymi olejami, dla nas naturalne pytanie brzmi: po co dodawać silikon do olejku do brody, jeśli nie jest nam potrzebny do osiągnięcia zamierzonego efektu?

I właśnie dlatego, kiedy patrzymy na INCI olejku do brody, interesuje nas nie tylko to, czego w nim nie ma. Znacznie ważniejsze jest to, po co znalazł się w nim każdy składnik, który faktycznie zastosowano. Jeśli właśnie takiej receptury szukasz, zobacz nasze olejki do brody. A jeśli chcesz dobrać formułę do swojej skóry, długości zarostu i oczekiwanego efektu, przeczytaj również "Jak wybrać najlepszy olejek do brody?".

Darmowa wysyłka dla wszystkich zamówień już od 199 zł

Wielka premiera olejku LemonTek

Sprawdz teraz