Kiedy zapuszczasz brodę, większość uwagi naturalnie zaczynasz poświęcać jej włosom. Czy są miękkie, czy dobrze się układają, czy nie odstają i jak wyglądają po użyciu olejku albo balsamu. Tymczasem pod zarostem nadal znajduje się skóra, której potrzeby nie znikają tylko dlatego, że przestałeś ją widzieć.
Skóra pod brodą nadal produkuje sebum, złuszcza się, może się przesuszać, swędzieć, podrażniać i reagować na stosowane kosmetyki. Dłuższy zarost sprawia jedynie, że trudniej ją obserwować i czasem łatwiej o niej zapomnieć.
Dlatego dobra pielęgnacja brody powinna uwzględniać dwa różne obszary - brodę i skórę pod nią. Sprawdźmy więc, które popularne przekonania o pielęgnacji skóry pod zarostem są prawdziwe, a które warto odłożyć między brodate mity.
Mit nr 1. Skóra pod brodą nie potrzebuje pielęgnacji
prawda/fałsz
Broda nie tworzy osobnego świata, w którym skóra nagle przestaje mieć znaczenie. Pod włosami nadal znajduje się skóra twarzy i nadal zachodzą w niej wszystkie procesy, które dotyczą również odsłoniętych obszarów.
Badania męskiej skóry pokazują, że jej parametry mogą różnić się nawet pomiędzy poszczególnymi obszarami tej samej twarzy. W badaniach zdrowych mężczyzn okolice poddawane regularnemu goleniu miały między innymi niższe nawilżenie i słabszą funkcję bariery niż pozostałe partie twarzy. Nie oznacza to, że zapuszczenie brody automatycznie naprawia barierę. Pokazuje natomiast, że sposób, w jaki traktujemy skórę twarzy, naprawdę ma znaczenie dla jej kondycji.
Skóra pod brodą ma dodatkowo kontakt z potem, sebum, produktami do pielęgnacji i stylizacji, a przy dłuższym zaroście dostęp do niej jest po prostu trudniejszy. Jeżeli skupiasz całą uwagę na włosach, łatwo zaniedbać prawidłowe oczyszczanie i pielęgnację tego, co znajduje się pod nimi.
Dlatego myśląc o brodzie, warto rozdzielić dwa cele. Włos ma być miękki, elastyczny, dobrze się rozczesywać i układać. Skóra pod nim ma być prawidłowo oczyszczona, komfortowa i odpowiednio pielęgnowana.
Dobrze zaprojektowana rutyna powinna uwzględniać jedno i drugie. I właśnie dlatego olejek do brody nie powinien zatrzymywać się wyłącznie na końcówkach włosów.
Mit nr 2. Olejek do brody nakłada się tylko na włosy na brodzie
prawda/fałsz
Jeżeli olejek został zaprojektowany do pielęgnacji brody i skóry pod nią, warto doprowadzić go również do skóry. Szczególnie przy dłuższym zaroście łatwo rozprowadzić produkt po zewnętrznej części brody i zakończyć aplikację, zanim olejek w ogóle dotrze pod włosy.
Dlatego po rozprowadzeniu kilku kropli w dłoniach warto wsunąć palce w brodę i wmasować produkt również w skórę, a dopiero później rozprowadzić pozostałość po długości zarostu.
Nie oznacza to jednak, że dowolny olej znaleziony w kuchni będzie tak samo dobrym rozwiązaniem. To, że dwa surowce należą do grupy olejów roślinnych, nie oznacza, że będą identycznie zachowywać się na skórze. W randomizowanym badaniu na skórze dorosłych olej słonecznikowy zachowywał integralność warstwy rogowej i poprawiał nawilżenie, podczas gdy oliwa z oliwek stosowana przez kilka tygodni pogarszała integralność bariery. To badanie dotyczyło skóry przedramion, nie skóry pod brodą, ale bardzo dobrze pokazuje, dlaczego nie warto traktować wszystkich olejów jako jednej, wymiennej kategorii.
I właśnie tutaj zaczyna się formulacja. Nie wybieramy oleju tylko dlatego, że jest naturalny albo modny. Patrzymy na jego właściwości i na to, jak zachowuje się w połączeniu z pozostałymi składnikami receptury.
W gotowym olejku do brody liczy się cała mieszanka - jej rozprowadzanie, poślizg, odczucie na skórze, zachowanie na włosie i to, czy po aplikacji chcesz rzeczywiście używać jej regularnie.
Dlatego nie projektujemy wszystkich olejków Cyrulików na jednej recepturze. Różne mieszanki stosujemy celowo, żeby uzyskać różny charakter pielęgnacji i inne odczucie podczas aplikacji.
Dobry olejek do brody ma więc do wykonania pracę zarówno na włosach, jak i na skórze pod nimi.
Mit nr 3. Łupież brody zawsze oznacza przesuszoną skórę
prawda/fałsz
Widzisz na brodzie białe płatki i pierwsza myśl brzmi: "mam suchą skórę, potrzebuję więcej olejku".
Czasami rzeczywiście problemem jest przesuszenie. Ale łuszcząca się skóra nie jest diagnozą i nie mówi jeszcze, dlaczego się łuszczy.
Za widoczne płatki mogą odpowiadać między innymi przesuszenie, podrażnienie albo niewłaściwie dobrana pielęgnacja. Łuszczenie może jednak występować również przy problemach dermatologicznych, na przykład łojotokowym zapaleniu skóry. W badaniu 168 osób z łojotokowym zapaleniem skóry nasilenie kolonizacji drożdżakami z rodzaju Malassezia korelowało z nasileniem choroby. Nie oznacza to, że każda łuska w brodzie jest związana z Malassezia - właśnie dlatego sam wygląd płatków nie wystarcza do ustalenia przyczyny.
Jeżeli skóra jest po prostu sucha, napięta i zaczęła się łuszczyć po zmianie sposobu mycia albo pielęgnacji, warto przyjrzeć się używanym produktom i temu, jak często oraz jak intensywnie oczyszczasz brodę.
Jeżeli natomiast oprócz łuszczenia pojawia się uporczywe zaczerwienienie, silny świąd, tłusta lub wyraźnie nawarstwiająca się łuska, stan zapalny albo problem regularnie powraca mimo prawidłowej pielęgnacji, dokładanie kolejnych kosmetyków w ciemno nie musi być najlepszym rozwiązaniem.
Białe płatki mówią Ci, że ze skórą coś się dzieje. Nie mówią jeszcze, co jest przyczyną.
Temat rozwinęliśmy szerzej w artykule "Łupież na brodzie - skąd się bierze i jak sobie z nim radzić?". Tutaj nie będziemy powtarzać całego poradnika, bo ważniejsze jest jedno: nie każdy "łupież brody" oznacza po prostu suchą skórę.
Mit nr 4. Swędzenie podczas zapuszczania brody oznacza, że broda rośnie i trzeba je przeczekać
prawda/fałsz
Swędzenie nie jest wskaźnikiem tempa wzrostu brody ani znakiem, że "włos przebija się przez skórę i dlatego musi swędzieć".
Dyskomfort podczas zapuszczania może mieć znacznie bardziej przyziemne przyczyny. Skóra może być sucha albo podrażniona, a krótki, sztywny zarost może zwiększać tarcie. U niektórych osób problemem mogą być również wrastające włosy. W pseudofolliculitis barbae odrastające włosy mogą powodować stan zapalny, grudki, a także świąd czy pieczenie. Badania mężczyzn z tym problemem potwierdzają, że swędzenie i pieczenie są realnymi objawami związanymi ze stanem skóry, a nie miarą szybkości porostu.
Dlatego zamiast zaciskać zęby i czekać, aż "broda przestanie swędzieć", warto najpierw przyjrzeć się pielęgnacji. Czy nie oczyszczasz skóry zbyt agresywnie? Czy zarost nie jest bardzo suchy i szorstki? Czy kosmetyk dociera również do skóry? Czy nie pojawiło się jednocześnie zaczerwienienie, łuszczenie albo zmiany wokół mieszków?
Tutaj dobrze dobrany olejek może zrobić znacznie więcej niż tylko poprawić wygląd brody. Zmiękczenie włosa, poprawa poślizgu i odpowiednia pielęgnacja skóry mogą zmniejszać dyskomfort związany z suchym, szorstkim zarostem.
Mamy też dane nie tylko o samych surowcach, ale o gotowym produkcie. W 4-tygodniowym badaniu aplikacyjnym receptury Lemon Tek 85% badanych potwierdziło zmniejszenie odczuwanej suchości skóry pod brodą, 80% zmniejszenie dyskomfortu związanego z zapuszczaniem zarostu, a 85% zmniejszenie suchych skórek.
To ważne rozróżnienie: Projektujemy recepturę, która ma poprawić komfort skóry i zarostu podczas zapuszczania.
Jeżeli natomiast swędzenie jest silne, towarzyszą mu bolesne grudki, krosty, nasilony stan zapalny albo problem utrzymuje się mimo zmiany pielęgnacji, warto szukać jego przyczyny, zamiast bez końca dokładać olejek.
Więcej praktycznych wskazówek mamy w poradniku "Swędząca broda - jak sobie z nią radzić?".
[product id="223, 178, 177, 128, 126"]
Mit nr 5. Im mocniej szorujesz i szczotkujesz skórę pod brodą, tym lepiej ją oczyszczasz
prawda/fałsz
Mocniej nie znaczy czyściej.
Za oczyszczanie brody i skóry pod nią odpowiada przede wszystkim odpowiednio dobrany produkt myjący, woda i dokładna technika mycia. Nie trzeba mocno trzeć skóry palcami ani szorować jej kartaczem, żeby usunąć sebum, pot i pozostałości kosmetyków.
Wręcz przeciwnie. Intensywne i powtarzane tarcie może zwiększać podrażnienie skóry i zaburzać jej barierę. Badania nad mechanicznym pocieraniem skóry pokazują, że wraz ze wzrostem intensywności i liczby powtarzanych ruchów może zwiększać się uszkodzenie warstwy rogowej.
Nie oznacza to, że masz zrezygnować z kartacza. Kartacz po prostu nie jest szczotką do szorowania skóry. Pomaga rozczesywać i układać brodę, usuwać luźne fragmenty martwego naskórka oraz równomierniej rozprowadzać kosmetyki po zaroście.
Znaczenie ma również jego twardość. Bardzo sztywny kartacz i mocny nacisk nie będą najlepszym wyborem dla każdego, szczególnie jeśli skóra łatwo się czerwieni, piecze albo jest podrażniona.
Dlatego podczas szczotkowania brody nie próbuj "doczyścić" skóry siłą. Myj ją kosmetykiem przeznaczonym do tego celu, a kartacza używaj do pielęgnacji i układania zarostu.
Jeśli nie wiesz, jaka twardość będzie odpowiednia dla Twojej brody i skóry, więcej wskazówek znajdziesz w naszym poradniku "Jak wybrać najlepszy kartacz do brody?".
[product id="222, 144, 221, 211, 106"]
Mit nr 6. Gęsta broda zastępuje krem z filtrem SPF
prawda/fałsz, ale...
Broda rzeczywiście może ograniczać ilość promieniowania UV docierającego do skóry. Włos jest fizyczną przeszkodą, więc gęsty i długi zarost zapewnia skórze pewien poziom osłony.
Problem w tym, że nie jest to ochrona stała, przewidywalna ani porównywalna z oznaczonym filtrem SPF.
W badaniach ochrony przeciwsłonecznej zapewnianej przez zarost uzyskiwano bardzo różne wartości w zależności między innymi od długości brody i kąta padania promieniowania. Dłuższy zarost chronił lepiej niż krótki, ale nawet wtedy poziom ochrony nie był na tyle powtarzalny, żeby brodę traktować jak zamiennik kosmetyku przeciwsłonecznego.
Do tego broda rzadko pokrywa twarz równomiernie. Policzki, nos, okolice oczu, czoło, uszy czy fragmenty skóry przy liniach zarostu nadal pozostają odsłonięte. Również pod krótszą lub rzadszą brodą część promieniowania może docierać do skóry.
Dlatego broda może być dodatkową fizyczną osłoną, ale nie jest filtrem przeciwsłonecznym o znanej wartości SPF.
Jeżeli zależy Ci na ochronie skóry twarzy, stosuj kosmetyk z odpowiednią ochroną przeciwsłoneczną na odsłonięte partie oraz te miejsca, w których zarost nie zapewnia pełnego pokrycia.
W ofercie Cyrulików mamy między innymi krem do twarzy Rogue SPF 50, który projektowaliśmy jako osobny element pielęgnacji skóry twarzy. Bo nawet najlepsza broda nie zastąpi nam dobrze zaprojektowanej fotoprotekcji.
Mit nr 7. Każdy problem skóry pod brodą można rozwiązać kosmetykami
prawda/fałsz
Kosmetyki mogą zrobić bardzo dużo. Mogą pomagać utrzymać skórę w dobrej kondycji, ograniczać uczucie suchości, poprawiać komfort, delikatnie oczyszczać i wspierać codzienną pielęgnację brody.
Ale nie każdy problem skóry jest problemem kosmetycznym.
Uporczywy stan zapalny, bolesne grudki lub krosty, sączenie, silny świąd, nasilone zaczerwienienie, wyraźne ogniska utraty włosów czy zmiany, które szybko się pogarszają, mogą wymagać czegoś więcej niż zmiany szamponu albo dodania olejku.
W obrębie brody mogą występować między innymi choroby zapalne, zakażenia czy reakcje alergiczne. Kosmetyk nie powinien być wtedy przedstawiany jako zamiennik diagnozy i leczenia.
To ważne również z punktu widzenia świadomej formulacji. Dobry kosmetyk powinien robić bardzo dobrze to, do czego został zaprojektowany, a nie obiecywać leczenie każdego problemu skóry.
Jeżeli przyczyną dyskomfortu jest przesuszenie, zbyt agresywne mycie, szorstki zarost albo niewłaściwa pielęgnacja, odpowiednio dobrane kosmetyki mogą wyraźnie poprawić sytuację. Jeżeli jednak problem jest silny, nawracający albo nie ustępuje mimo prawidłowej pielęgnacji, warto skonsultować skórę ze specjalistą.
Kosmetyk pielęgnuje. Nie zastępuje diagnozy ani leczenia choroby skóry.
Skóra pod brodą nie powinna znikać z Twojej pielęgnacji
Im dłuższa i gęstsza broda, tym łatwiej skupić całą uwagę na włosach. Tymczasem dobra pielęgnacja zarostu zaczyna się również pod nimi.
Skóra potrzebuje prawidłowego oczyszczania, odpowiednio dobranej pielęgnacji i ochrony. Olejek powinien być stosowany świadomie, kartacz nie służy do szorowania, białe płatki nie zawsze oznaczają przesuszenie, a uporczywe swędzenie nie jest dowodem, że broda "dobrze rośnie".
W Cyrulikach właśnie dlatego patrzymy na brodę i skórę pod nią jako na jeden obszar pielęgnacji, ale dwa różne potrzeby. Włos ma być miękki, elastyczny i dobrze się układać. Skóra ma pozostać czysta, komfortowa i odpowiednio pielęgnowana.
Dobrze zaprojektowana rutyna nie musi być skomplikowana. Potrzebujesz po prostu wiedzieć, czego wymaga Twoja broda, czego potrzebuje skóra pod nią i które kosmetyki mają konkretne zadanie do wykonania.
Bo broda może zasłonić skórę przed Twoim wzrokiem. Nie sprawia jednak, że możesz o niej zapomnieć.