W barber shopie kosmetyki przechodzą test praktyczny każdego dnia. Nie wystarczy, że dobrze wyglądają na półce albo przyjemnie pachną - muszą realnie ułatwiać pracę z brodą, poprawiać komfort klienta i dawać efekt, który widać od razu po użyciu. Dlatego opinia barbera ma tak duże znaczenie. To osoba, która codziennie pracuje z różnymi typami zarostu, włosów i skóry, więc szybko widzi, które produkty naprawdę wspierają pielęgnację brody, a które zostają tylko ładnym zapachem.
Właśnie z tej perspektywy kontynuujemy cykl rozmów z barberami, którzy na co dzień sięgają po kosmetyki Cyrulików. Tym razem zaglądamy do Radomia, do BARBER ROCK BODO, fryzjera męskiego stworzonego przez Katarzynę Bodo, barberkę z ponad 30-letnim doświadczeniem w pracy z męskimi włosami i brodą. To miejsce z mocnym charakterem, rockowym klimatem i podejściem, w którym liczy się nie tylko dobrze wykonana usługa, ale też atmosfera, rozmowa i zaufanie. Z Katarzyną rozmawiamy o tym, jak zaczęła się jej droga w barberingu, dlaczego stworzyła własny salon, czego nie da się nauczyć na kursach oraz dlaczego w codziennej pracy sięga po kosmetyki Rogue od Cyrulików.
W tekście znajdziesz też praktyczne wskazówki dotyczące pielęgnacji brody między wizytami, wyboru olejku lub balsamu oraz najczęstszych błędów, które barberzy widzą u klientów.
Poznaj Katarzynę Bodo i BARBER ROCK BODO w Radomiu
Katarzyna Bodo to barberka z ponad 30-letnim doświadczeniem w pracy z męskimi włosami i brodą. Przez lata obserwowała, jak zmieniają się fryzury, techniki, podejście do pielęgnacji i sam barbering - od niszowej umiejętności po pełnoprawną specjalizację, w której liczy się nie tylko precyzja, ale też wyczucie stylu, rozmowa z klientem i dbałość o detale.
W grudniu 2023 roku otworzyła własny salon - BARBER ROCK BODO w Radomiu. Od początku wiedziała, że nie chce tworzyć kolejnego neutralnego miejsca bez charakteru. Salon miał mieć energię, osobowość i atmosferę, w której klient może nie tylko zadbać o włosy i brodę, ale też odpocząć, poczuć luz i wyjść z lepszym nastrojem.
To właśnie wieloletnie doświadczenie Katarzyny sprawia, że jej perspektywa jest tak cenna. Przez lata pracy przy fotelu widziała setki różnych typów włosów, zarostu i skóry, dlatego patrzy na barbering bardzo praktycznie - przez pryzmat tego, co naprawdę sprawdza się w codziennej pracy z klientem.
Dlatego rozmowa z Katarzyną nie jest tylko opowieścią o jednym salonie. To spojrzenie osoby, która łączy technikę, doświadczenie, relację z klientem i znajomość pielęgnacji brody w praktyce.

Od nożyczek w domu do własnego barber shopu
Historia Katarzyny z brodami zaczęła się dużo wcześniej, niż barbering stał się w Polsce osobną, wyraźnie rozpoznawalną dziedziną. Pierwsze doświadczenie z zarostem przyszło jeszcze na początku lat 90., świeżo po szkole fryzjerskiej.
„Pierwszą styczność ze strzyżeniem brody miałam w 1991 roku. Byłam świeżo po szkole fryzjerskiej, nie miałam jeszcze maszynki, tylko nożyczki. Kolega poprosił mnie, żebym podcięła mu włosy, a później jeszcze brodę. Już wtedy mi się to spodobało.”
Nie miała wtedy profesjonalnego sprzętu ani dzisiejszego barberskiego zaplecza, ale miała ciekawość, odwagę i chęć pracy z formą. Broda szybko przestała być dla niej tylko dodatkiem do męskiego strzyżenia. Stała się czymś, co daje większą swobodę, pozwala rzeźbić kształt i mocniej dopasować usługę do konkretnej twarzy.
Przez kolejne lata pracowała w różnych salonach, zdobywając doświadczenie i budując własny sposób pracy. Z czasem coraz wyraźniej czuła jednak, że potrzebuje czegoś więcej - rozwoju, nowych technik i świeżej energii. Przełom przyszedł w 2019 roku, kiedy zdecydowała się na szkolenie barberskie w Warszawie.
„Pamiętam, jakie emocje mi wtedy towarzyszyły - byłam pełna euforii. Tyle nowych wiadomości, nowe style, kosmetyki, fotele... Zupełnie inny świat, w którym czułam się wspaniale.”
To szkolenie pokazało jej, że barbering jest dokładnie tym kierunkiem, którego szukała. Po latach pracy w klasycznym fryzjerstwie męskim trafiła do świata, w którym technika spotyka się z klimatem, detalem, pielęgnacją i relacją z klientem.
Kilka lat później ta droga doprowadziła ją do własnego miejsca - BARBER ROCK BODO w Radomiu. Salonu, który wyrósł z doświadczenia, potrzeby niezależności i marzenia o przestrzeni z charakterem.
Dlaczego własny salon i skąd rockowy klimat?
BARBER ROCK BODO nie powstał jako kolejny „ładny barber shop” bez wyraźnego charakteru. Katarzyna Bodo od początku wiedziała, że jeśli stworzy własne miejsce, musi ono mieć osobowość - taką, którą czuć od progu.
Pomysł na salon wyrósł z marzenia o niezależności, ale jego klimat narodził się bardzo naturalnie. Dużą inspiracją był partner Katarzyny, Darek, który w wieku 50 lat zaczął uczyć się gry na gitarze. Wspólny koncert okazał się momentem przełomowym. Od tamtej chwili rockowy charakter salonu był dla Katarzyny oczywisty. Muzyka nie miała być tylko tłem, ale częścią atmosfery. Tak powstał BARBER ROCK BODO w Radomiu - miejsce, w którym strzyżenie, pielęgnacja brody, rozmowa, zapach kosmetyków i rockowy klimat tworzą jedno spójne doświadczenie.
To właśnie dlatego ten salon ma tak wyraźną tożsamość. Nie chodzi tylko o dekoracje, muzykę czy nazwę. Chodzi o poczucie, że klient trafia do miejsca z charakterem - takiego, w którym można się odprężyć, poczuć swobodnie i na chwilę wyłączyć z codziennego tempa.
BARBER ROCK BODO to nie jedno nazwisko - zespół, który tworzy klimat salonu
Choć BARBER ROCK BODO powstał z marzenia Katarzyny, dziś nie jest już miejscem opartym wyłącznie na jednej osobie. Po pół roku od otwarcia do zespołu dołączyła Ania - barberka, którą Katarzyna opisuje jako osobę „z sercem i talentem”.
To ważny element historii salonu, bo jego charakter nie kończy się na wystroju, muzyce czy nazwie. Tworzą go przede wszystkim ludzie stojący za fotelem oraz ich podejście do pracy. W BARBER ROCK BODO liczy się wspólny standard: dokładność, swobodna atmosfera, szacunek do klienta i umiejętność dopasowania usługi do konkretnej osoby. Dzięki temu klient trafia nie tylko do wybranej barberki, ale do miejsca, które ma spójny charakter niezależnie od tego, kto akurat wykonuje usługę.
To właśnie zespół sprawia, że salon działa jak całość. Katarzyna i Ania tworzą przestrzeń, w której można zadbać o włosy i brodę, ale też poczuć się swobodnie - bez presji, sztucznego dystansu i pośpiechu.

Jak wygląda wizyta w barber shopie? - w fotelu liczy się nie tylko cięcie
Dla Katarzyny barbering nigdy nie był wyłącznie techniczną usługą. Precyzja cięcia, dobra forma brody i dopasowanie fryzury są bardzo ważne, ale równie istotne jest to, jak klient czuje się w fotelu. W BARBER ROCK BODO od początku chodziło o swobodę - nie o sztywną obsługę i odhaczanie kolejnych wizyt, ale o stworzenie miejsca, w którym można na chwilę zwolnić.
„Od zawsze staram się stworzyć luźną atmosferę, tak by klienci czuli się swobodnie. U mnie w salonie, jeśli jesteśmy z Anią zajęte, klienci sami sobie robią kawki, czytają książki i czasopisma, co pozwala im się odprężyć.”
Wizyta ma tu swój rytm. Zaczyna się od rozmowy o oczekiwaniach i spokojnego ustalenia, czego klient potrzebuje - czy chodzi o fryzurę, brodę, szybkie odświeżenie czy większą zmianę. Czasem klient przychodzi z konkretną inspiracją, czasem czeka na propozycję. W obu przypadkach najważniejsze jest dopasowanie efektu do konkretnego człowieka - jego włosów, zarostu, stylu życia i tego, w czym będzie się dobrze czuł. Dużą częścią pracy jest obserwacja klienta i dopasowanie się do tego, czego w danym momencie potrzebuje.
„Trzeba też wyczuć klienta. Niektórzy przychodzą się zrelaksować i pomilczeć, bo na przykład dużo rozmawiają w pracy lub mają zwyczajnie ciężki dzień.”
Jednym z najmocniejszych elementów pracy Katarzyny jest właśnie relacja z klientami. Wcześniej pracowała w miejscach, gdzie rozmowy były ograniczane, bo traktowano je jak stratę czasu. Dopiero kiedy zaczęła prowadzić salon po swojemu, zobaczyła, że dla wielu osób atmosfera jest równie ważna jak samo strzyżenie.
„Po otwarciu swojego salonu starzy klienci byli w szoku, że tyle z nimi rozmawiam i sami powiedzieli, że wcześniej brakowało im tej atmosfery.”
To doświadczenie bardzo dużo zmieniło w jej podejściu. Dziś BARBER ROCK BODO opiera się nie tylko na umiejętnościach technicznych, ale też na zaufaniu. Klienci wracają, bo wiedzą, że zostaną wysłuchani, dobrze obsłużeni i potraktowani po ludzku. Katarzyna mówi, że z niektórymi klientami zna się tak długo, że od razu widzą po sobie, czy wszystko jest w porządku. To pokazuje, że barbering bywa nie tylko pracą z włosami i brodą, ale też pracą z człowiekiem.
Technika, doświadczenie i wyczucie - co naprawdę liczy się przy fotelu?
Po rozmowie o atmosferze warto wrócić do warsztatu, bo BARBER ROCK BODO to nie tylko klimat, muzyka i dobra energia. To także precyzyjna, wymagająca praca z włosami i brodą, w której doświadczenie naprawdę robi różnicę.
Katarzyna najlepiej odnajduje się tam, gdzie nie da się działać automatycznie. Lubi techniczne wyzwania, trudne włosy i takie usługi, przy których trzeba uważnie analizować każdy etap pracy. Jedną z fryzur, która najmocniej ukształtowała jej podejście, był klasyczny fade.
„Klasyczny fade nauczył mnie pokory. Tego cięcia nie da się zrobić byle jak ani w 15 minut. Wszystko od początku musi być przeanalizowane i dopracowane do końca.”
Właśnie w takich technikach najlepiej widać różnicę między szybkim strzyżeniem a świadomą pracą przy fotelu. Fade wymaga kontroli, cierpliwości i dopasowania do konkretnej głowy. Nie chodzi tylko o płynne przejście, ale o całość - proporcje, kształt, linię i efekt, który będzie dobrze wyglądał także po wyjściu z salonu. Podobnie jest przy dłuższych, grubych i niesfornych włosach. Tu technika spotyka się z obserwacją: trzeba widzieć, jak włos się układa, gdzie ma ciężar, jak reaguje na cieniowanie i co zrobić, żeby klient poradził sobie z fryzurą na co dzień.
„Uwielbiam wyzwania - trudne, niesforne i grube włosy. Nie zawsze da się je ujarzmić przy pierwszej wizycie, ale bardzo lubię ten moment, kiedy klient wraca nawet z innego miasta, bo włosy wreszcie lepiej mu się układają.”
Broda daje jeszcze inną możliwość pracy z formą. Nie jest tylko zarostem do skrócenia, ale elementem, który może zmienić proporcje twarzy i nadać całości bardziej dopracowany wygląd. Przy brodach i dłuższych włosach - jak mówi Katarzyna - można naprawdę „wyrzeźbić” kształt.
Dlatego pierwsza konsultacja ma tak duże znaczenie. Zanim barber sięgnie po maszynkę, nożyczki czy brzytwę, musi zobaczyć człowieka jako całość: kształt głowy, kierunek wzrostu włosów, zakola, wicherki, gęstość zarostu, styl klienta i jego oczekiwania.
„Przy nowym kliencie musimy zwracać uwagę na wszystko. Jeśli klient pokazuje fryzurę, którą chciałby mieć, ale widzę, że lepiej sprawdzi się inne strzyżenie albo inna stylizacja, zawsze omawiam to z nim i proponuję rozwiązanie.”
To ważne, bo profesjonalna konsultacja nie polega na bezrefleksyjnym odtworzeniu zdjęcia. Inspiracja może być świetnym punktem wyjścia, ale dopiero doświadczenie pozwala ocenić, co naprawdę sprawdzi się przy konkretnych włosach, brodzie i stylu życia. Czasem najlepszy efekt daje nie kopia fryzury, tylko jej lepiej dopasowana wersja. Właśnie dlatego barbering nie kończy się na technice. To praca, w której liczą się ruchy dłoni, sposób patrzenia na formę, komunikacja z klientem i decyzje podejmowane w trakcie usługi.
„Na kursach nie da się nauczyć swojego stylu, manier ruchów czy wyczucia. To wszystko wypracowuje się przez lata pracy.”
I nawet po 30 latach przy fotelu wciąż pojawiają się nowe wyzwania. Dziś do barber shopów przychodzą klienci z różnymi strukturami włosów, różnymi przyzwyczajeniami i różnymi oczekiwaniami. To wymaga ciągłej uważności, otwartości i szukania rozwiązań, które będą dobre dla konkretnej osoby.
W tym właśnie widać prawdziwy warsztat: nie tylko w perfekcyjnym cięciu, ale w umiejętności zobaczenia człowieka, jego włosów, brody, oczekiwań i możliwości. Dopiero wtedy technika naprawdę zaczyna działać.
Dlaczego w BARBER ROCK BODO pracują kosmetyki Rogue od Cyrulików?
W barber shopie kosmetyki bardzo szybko przechodzą z teorii do praktyki. Mogą świetnie wyglądać na półce i robić dobre pierwsze wrażenie zapachem, ale przy fotelu liczy się coś więcej: czy ułatwiają pracę z brodą, czy poprawiają komfort skóry, czy pomagają uzyskać lepszy efekt stylizacji i czy klient naprawdę czuje różnicę po użyciu.
W BARBER ROCK BODO takim sprawdzonym wyborem jest linia Rogue od Cyrulików. Katarzyna Bodo sięga po nią w codziennej pracy, bo łączy to, co w barber shopie naprawdę ma znaczenie: działanie na różnych typach zarostu - od krótszych brod po gęstsze, bardziej wymagające formy., zapach i komfort klienta.
„W codziennej pracy chętnie sięgamy po linię Rogue - docenianą za klasę, zapach i skuteczność.”
Rogue jako narzędzie pracy, nie dodatek
Dla Katarzyny kosmetyk do brody nie jest wyłącznie przyjemnym zakończeniem usługi. Jest częścią pracy barbera - pomaga przygotować zarost, wygładzić włos, poprawić jego podatność na układanie i pokazać klientowi, jak broda może wyglądać przy dobrze dobranej pielęgnacji.
„Dla mnie Rogue to nie tylko seria. To narzędzie, które pomaga budować relację, styl i zaufanie.”
W praktyce oznacza to kosmetyki, które wspierają efekt usługi barberskiej na kilku poziomach: olejki szybko się wchłaniają i wygładzają zarost, sprawdzają się idealnie przy krótszej i mniej wymagającej brodzie, a balsamy pomagają ujarzmić długie i bardziej wymagające brody. Ważny jest też komfort klienta - produkt nie powinien obciążać włosa, zostawiać nieprzyjemnej warstwy ani sprawiać wrażenia przypadkowego dodatku na koniec wizyty. W profesjonalnym salonie kosmetyk ma pracować razem z barberem: ułatwiać stylizację, poprawiać odczucie na skórze i dawać efekt, który klient zauważy nie tylko w lustrze, ale też w dotyku.
„Zrezygnowałam z innej marki, bo poza zapachem nie widziałam efektu.”
To mocna rekomendacja, bo wynika z praktyki, a nie z samego opisu produktu. Rogue zostało w salonie dlatego, że łączy zapach z działaniem - a przy codziennej pracy z brodą oba elementy mają znaczenie.
Jak klienci reagują na kosmetyki Rogue?
Wizyta w barber shopie to nie tylko finalny kształt fryzury czy brody. To także zapach, masaż, komfort skóry i moment, w którym klient może się rozluźnić. W BARBER ROCK BODO kosmetyki Rogue stały się naturalną częścią tego rytuału.
„Kiedy używam olejku do brody Rogue podczas masażu brody, widzę u klienta błogie odprężenie, kojący spokój i totalny chill - do tego stopnia, że często słyszę, że mają ochotę tak posiedzieć jeszcze parę godzin.”
To właśnie wtedy klient od razu czuje, że pielęgnacja brody nie jest tylko dodatkiem na koniec usługi. Zapach buduje klimat, masaż daje odprężenie, a formuła robi swoje: zarost staje się bardziej miękki, gładszy i przyjemniejszy w dotyku. Katarzyna pokazuje klientom, do czego służą konkretne kosmetyki, jak pachną i jak działają bezpośrednio na brodzie. Dzięki temu pielęgnacja przestaje brzmieć jak dodatkowy obowiązek, a zaczyna wyglądać jak prosty sposób na utrzymanie efektu z salonu w domu.
„Kiedy klient siada w fotelu, pierwsze wrażenie robi nie ja, nie broda, nie maszynka. Tylko Rogue.”
To mocne zdanie dobrze pokazuje, jak ważny w usłudze barberskiej jest pierwszy kontakt z kosmetykiem: zapach, konsystencja i odczucie na skórze. Rogue nie pojawia się tu przypadkiem ani wyłącznie jako ostatni krok. Jest częścią atmosfery wizyty i czymś, co klient zapamiętuje jeszcze po wyjściu z salonu.
„Olejki i balsamy z tej serii to nie tylko pielęgnacja - to komfort, zapach i vibe, który zostaje z klientem na długo po wyjściu z barber shopu.”
Co barber widzi na brodzie klienta?
Najlepszym testem dla kosmetyku jest regularna praca z klientami. Katarzyna szybko widzi, kto pielęgnuje brodę na co dzień, a kto robi to przypadkowo albo wcale. Różnica jest widoczna w miękkości zarostu, łatwości układania, wyglądzie skóry i tym, jak długo broda trzyma nadany kształt.
„Klienci, którzy regularnie stosują olejki oraz balsamy, mają miękką i przyjemną w dotyku brodę. Wygląda na zdrową i lekko się błyszczy. Dodatkowo łatwiej się układa i dłużej trzyma stylizacja.”
Przy braku pielęgnacji zarost częściej staje się suchy, szorstki i trudniejszy do ujarzmienia. Włosy odstają w różne strony, łatwiej się łamią, a skóra pod brodą może być bardziej podatna na przesuszenie i dyskomfort. To właśnie dlatego dobrze dobrany olejek albo balsam do brody nie jest kosmetycznym dodatkiem, tylko realnym wsparciem - zarówno dla barbera podczas usługi, jak i dla klienta między wizytami.
Z tej perspektywy Rogue od Cyrulików dobrze wpisuje się w pracę BARBER ROCK BODO. Jest częścią rytuału w salonie, pomaga uzyskać lepszy efekt na brodzie i ułatwia rozmowę o pielęgnacji, którą klient może później przenieść do domu. I jak podkreśla Katarzyna:
„A jak coś działa i pachnie tak dobrze - to po prostu wchodzi do stałego arsenału.”

Tip od barberki - jak dbać o brodę między wizytami?
Dobra stylizacja u barbera potrafi naprawdę zmienić wygląd brody, ale efekt nie utrzyma się sam. To, jak zarost wygląda tydzień, dwa albo trzy tygodnie po wizycie, zależy przede wszystkim od codziennych nawyków. I właśnie tu najczęściej pojawiają się błędy. Katarzyna Bodo zauważa, że wielu klientów w ogóle nie używa kosmetyków do brody albo stosuje je nieregularnie. Często dopiero w fotelu barbera widzą, jak duża jest różnica między brodą pielęgnowaną a brodą pozostawioną samą sobie.
Najczęstszy błąd: pomijanie skóry pod brodą
Największy problem nie zawsze dotyczy samego włosa. Często zaczyna się niżej - na skórze pod brodą, która przy codziennej pielęgnacji bywa traktowana trochę po macoszemu.
„Najczęściej pomijana w pielęgnacji jest skóra pod brodą: brak nawilżenia, swędzenie, łupież, olejek używany na włosy, ale nie na skórę.”
Dlatego olejek do brody warto rozprowadzać tak, żeby nie zatrzymał się wyłącznie na powierzchni zarostu. Powinien dotrzeć również do skóry - tam, gdzie najczęściej pojawia się suchość, napięcie i dyskomfort.
Dlaczego regularność robi większą różnicę niż ilość kosmetyków?
W pielęgnacji brody nie chodzi o to, żeby nakładać jak najwięcej produktu. Chodzi o to, żeby używać go regularnie i prawidłowo. Zbyt mała ilość może nie dać efektu, ale zbyt duża może obciążyć zarost i sprawić, że broda będzie wyglądała ciężko albo nieświeżo.
Największą różnicę robi prosta pielęgnacja: umycie brody odpowiednim szamponem do brody, dokładne osuszenie, rozprowadzenie olejku lub balsamu i przeczesanie zarostu. To zajmuje chwilę, ale sprawia, że broda lepiej się układa, jest bardziej miękka i wygląda dobrze nie tylko zaraz po wizycie w barber shopie.
„Broda staje się miła i miękka w dotyku, włosy są bardziej podatne na układanie, a skóra jest mniej zaczerwieniona.”
Dobrze dobrana pielęgnacja jest więc przedłużeniem pracy barbera. To ona decyduje, czy efekt z fotela zostanie z klientem na dłużej, czy zniknie po pierwszym myciu i kilku dniach bez regularnej troski o zarost.
Poznaj opinie klientów o ROCK BODO barber shop w Radomiu
Poniżej zebraliśmy autentyczne opinie z Booksy oraz Google Reviews, które pokazują, jak BARBER ROCK BODO funkcjonuje na co dzień – zarówno pod względem jakości usług, jak i atmosfery w salonie.
To, co wyraźnie przebija się z opinii klientów, to zespołowy charakter tego miejsca. BARBER ROCK BODO to nie praca jednej osoby, ale wspólne podejście do barberingu, w którym liczą się umiejętności, komunikacja i spójne doświadczenie niezależnie od tego, kto akurat stoi za fotelem.
- „5 gwiazdek to za mało pełen profesjonalizm panie strzyżą z pasją jestem mega zadowolony bardzo polecam napewno wrócę." - opinia z Google Reviews
- „Najlepsze Barberki u jakich byłem. Klimat salonu rewelacyjny, a umiejętności Pań sprawiają, że zawsze wyglądam jak milion dolarów wychodząc od nich po strzyżeniu. Zawsze doradzą, podpowiedzą i ogarną tak żeby było dobrze. Gorąco polecam." - opinia z Google Reviews
- „Najlepsze Barberki u jakich byłem. Klimat salonu rewelacyjny, a umiejętności Pań sprawiają, że zawsze wyglądam jak milion dolarów wychodząc od nich po strzyżeniu. Zawsze doradzą, podpowiedzą i ogarną tak żeby było dobrze. Gorąco polecam." - opinia z Google Reviews

BARBER ROCK BODO ma obecnie średnią ocenę 5,0/5 na podstawie 261 opinii na Booksy, z ogromną przewagą ocen pięciogwiazdkowych, oraz 4,9/5 w Google Reviews (28 recenzji*). W recenzjach bez problemu można znaleźć komentarze dotyczące zarówno pracy Katarzyny Bodo, jak i Ani – co najlepiej potwierdza, że klienci wracają tu dla jakości zespołu, a nie tylko jednego nazwiska.
Opinie klientów o barberskiej pracy Ani
-
„Dawno nie wyszedłem od barbera z tak szerokim uśmiechem i zadowoleniem wypisanym na twarzy. Serdecznie polecam.” – opinia z Booksy
- „Bardzo wysoka jakość usługi. Polecam. Pozdrowienia dla Pani Ani przesyła klient ze Szczecina." - opinia z Google Reviews
-
„Synek wyszedł bardzo zadowolony – świetne strzyżenie dziecięce, miła atmosfera i pełen profesjonalizm.” – opinia z Booksy

Opinie klientów o pracy Katarzyny
-
„Odwiedziłem już kilka razy i jestem zachwycony rezultatem! Obsługa była bardzo profesjonalna i przyjazna, a Pani Kasia świetnie zrozumiała moje oczekiwania. Bardzo podoba mi się moja fryzura, idealnie dopasowana do mojego stylu. Atmosfera w salonie była również bardzo przyjemna i relaksująca. Polecam ten salon wszystkim, którzy szukają doskonałej jakości usług i miłej atmosfery!" – opinia z Google Reviews
- „Świetne miejsce, strzyżenie pierwsza klasa, naprawdę warto zaufać doświadczeniu Pani Kasi. Kawka na miejscu w ramach oczekiwania na plus. Polecam i pozdrawiam." – opinia z Google Reviews
-
„Najlepsza barberka w mieście. Nie słowa, a sprytna ręka Katarzyny, przekonują. Sprawdź sam. Polecam z pełnąodpowiedzialnościąi świadomością." - opinia z booksy.

* liczba opinii i ocen na dzień publikacji artykułu
Umów wizytę w barber shopie w Radomiu
Jeśli chcesz sprawdzić, jak kosmetyki Cyrulików działają w rękach doświadczonej barberki i poczuć klimat miejsca, w którym liczy się zarówno efekt, jak i atmosfera - BARBER ROCK BODO w Radomiu jest dobrym adresem. To salon stworzony z myślą o mężczyznach, którzy cenią profesjonalizm, luz i spójne doświadczenie - od pierwszego kontaktu, przez zapachy używane podczas pracy z brodą, aż po efekt, który zostaje z klientem na długo po wyjściu z barber shopu.
📍 ROCK BODO BARBER SHOP / BARBER ROCK BODO
ul. Młodzianowska 9 lok. 2
26-600 Radom
tel. 736 620 617
Rezerwacje online: booksy
Facebook: Rock Bodo Barber Shop
Umów wizytę i przekonaj się, dlaczego kosmetyki Cyrulików są stałym elementem pracy w barber shopach.

